
Po latach finalnie odgrzebałem komarka z dziadkowej komurki i przeniosłem go w lepsze miejsce.Obecnie silnik trochę przerobiłem coś na wzór Sałka + współczesny tłok z jak dobrze pamiętam piaggio(silnik miał iść do innego rometa,ale plany się zmieniły) pewnie na wiosne jak poskładam swoje inne graty do kupy to go odmaluję i skończę go ostatecznie(ze względu na wartość tylko sentymentalną robię go budżetowo do jazdy nad grzyby i jeziorko aby)



